Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.
Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zapoznaj się z Polityką cookies. Dowiedz się więcej o ciasteczkach.

Nie pokazuj więcej tego komunikatu
MY3 Banner
Strona główna » News: James Blunt i Ed Sheeran: od ukradzionego piwa po wielką przyjaźń
James Blunt i Ed Sheeran: od ukradzionego piwa po wielką przyjaźń
fot. mat. prasowe
James Blunt i Ed Sheeran: od ukradzionego piwa po wielką przyjaźń
Autor:Renata Wilczura,  Data publikacji: 13.02.2018 | Drukuj
Mają wiele ze sobą wspólnego – styl artystyczny, trasę koncertową, wspólnie wykonane utwory, poczucie humoru, światopogląd i obaj obchodzą urodziny w lutym. Czasami wydaje się, że ich kontakty przypominają bardziej... rywalizację niż współpracę artystów na najwyższym poziomie. To jednak zasłona dymna, bo tak naprawdę są przyjaciółmi. Co jeszcze łączy Jamesa Blunta z Edem Sheeranem? James Blunt obchodzi urodziny 22 lutego, a Ed Sheeran 5 dni wcześniej. Pierwszy z nich to brytyjski artysta z iście angielskim poczuciem humoru, świetny muzyk i uwodzicielski głos. Legenda romantycznych ballad szybko odnalazła wspólny język z najbardziej obecnie popularnym brytyjskim artystą – Edem Sheeranem. Panowie od razu przypadli sobie do gustu, zarówno w kwestii muzycznej, jak i prywatnej.
REKLAMA

Lukas Rieger News
Z początku, kiedy Sheeran rozpoczynał karierę, nie do końca potrafił wpasować się w charakter artystyczny, jakiego spodziewała się po nim wytwórnia Atlantic Records. Oczekiwano po Edzie drugiego James Blunta z jego romantycznymi balladami typu „You're beautiful”. Mimo to, pierwszy singiel Eda - „The A-Team” i tak okazał się sporym sukcesem (zajął trzecie miejsce w notowaniu UK Singles Charts) biorąc pod uwagę tematykę narkomanii i prostytucji.

Swojego czasu James Blunt prowadził w popularnej brytyjskiej gazecie rubrykę, w której radził czytelnikom, gdy mieli jakiś problem. Jedna z odpowiedzi, jakiej udzielił w piśmie, mogła sugerować, że sytuacja pomiędzy artystami jest niejasna. Wydawało się nawet, iż są rywalami na „wojennej ścieżce”. Kobieta prosiła o radę, co ma zrobić z irytującym, nowym współpracownikiem, który nieproszony o zdanie, ciągle udziela jej wskazówek i dzieli się swoją opinią. James Blunt odpisał:

- Droga Donno, czułem to samo, gdy Ed Sheeran zaczął sprzedawać więcej płyt niż ja. Ktoś nowszy, młodszy, cieplejszy, bardziej ambitny okazał się być lepszy ode mnie. Może zamiast być wrednym i obnosić się z tym, że jesteś tam dłużej, byłoby warto posłuchać, co ten ktoś ma do powiedzenia? A może zacząć współpracować ze sobą? Ed....? - napisał James.

Dziś wiadomo, że było w tym wiele przyjacielskiego żartu, a także zapowiedź współpracy. Ich przyjaźń przybrała na sile, kiedy w 2015 roku James Blunt publicznie i bardzo surowo odpowiedział na atak Noela Gallaghera skierowany w Eda Sheerana. Były gitarzysta Oasis powiedział w wywiadzie: „Nie mogę żyć w świecie, w którym Ed Sheeran jest gwiazdą Wembley". Wówczas Blunt walecznie stanął w obronie młodszego kolegi, komentując na swoim Twitterze:

„Czas na legalizację wspomaganego umierania”. Odpowiedź można uznać za dość agresywną, jest ona jednak błyskotliwą ripostą brytyjskiego wokalisty, w pełni nawiązującą do komentarza Gallaghera. Okazuje się jednak, że przyjaźń Jamesa i Eda zaczęła się znacznie wcześniej niż wywołane w tabloidach wielkie poruszenie na temat ich wspólnego zdjęcia, na którym... trzymają się za ręce i ogłaszają zaręczyny! Prowokacja, wywołana podczas uroczystości rozdania australijskich Aria Award, udała się znakomicie! Ich przyjacielskich i angielskich żartów nie widać końca! Na rozdaniu Diamond Award, Ed opowiadał o tym, jak mając 14 lat poszedł na koncert Blunta i… ukradł mu butelkę piwa. Te zwierzenia James skwitował w swoim stylu: Ach to stąd masz opryszczkę, ode mnie!

Za nic mają dzielące ich 17 lat różnicy. Blunt skończy niebawem 44 lata, z kolei Sheeran - 27. Ed urodził się w tym samym roku, kiedy James nauczył się grać na gitarze. Starszy kolega zainspirował młodszego do rozpoczęcia kariery muzycznej, z kolei Ed doprowadził do wielkiego powrotu Jamesa. Głośno było o ich wspólnych wykonaniach„Sacrifice” Eltona Johna, czy „Make Me Better” Jamesa Blunta. Sam Blunt równie otwarcie mówi o tym, że podczas pracy nad swoją ostatnią płytą „Afterlove” chętnie korzystał z pomocy i rad Eda. Ich współpraca trwa więc w najlepsze. James widzi to tak:

- Zrobiliśmy świetny biznes. Ja byłem nauczycielem jazdy na nartach i nauczyłem go, jak się jeździ. Wieczorem on pokazał mi, jak się piszę piosenki. - Czy jednak tylko to? Innym razem James okazał mniej sarkazmu, stwierdzając:

- To było genialne móc z nim pracować. Po moim pierwszym albumie w pewnym sensie trochę zamknąłem się w sobie. On przyszedł do mnie i powiedział: Daj spokój, to twoja praca, jako artysty, żeby się otworzyć. Postawił mnie w kącie i do tego zmusił. Rezultatem było coś, z czym czułem się niekomfortowo. Ale chwała za to, bo to jest właśnie magiczne.

Ten duet zdecydowanie im posłużył! W zeszłym roku James Blunt supportował Eda Sheerana na jego trasie, jednak po wydaniu nowej płyty przez Jamesa i jej sukcesie, zdecydował się na rozpoczęcie własnej trasy koncertowej. Blunt i Ed należą nie tylko do tej samej wytwórni, ale w pewnym sensie obaj wpływają na swoją karierę i rozwój muzyczny. Oprócz tego wiążą ich szczególne relacje prywatne, o czym świadczy fakt, że James Blunt został ojcem chrzestnym synka Sheerana!

Historia Jamesa i Eda to niezwykle urocza opowieść o dwóch nadzwyczajnie zdolnych muzykach, których przeplatające się losy zrodziły wielką męską przyjaźń, a w efekcie genialną muzykę. Panowie chętnie występują u swojego boku nie tylko na koncertach na żywo, w quizach i wywiadach, ale także na rozdaniach nagród i zdjęciach.

Wielcy romantyczni muzycy naszych czasów myślą nawet o podjęciu wspólnej trasy koncertowej. Na razie James Blunt przyjedzie do Polski w tym roku bez swego przyjaciela. Wystąpi 12 maja w warszawskiej hali COS Torwar. Bilety można nabywać poprzez strony: bilety.imprezyprestige.com, eBilet.pl oraz w sieci salonów Empik dostępnych na terenie całego kraju. Koncert organizuje agencja Prestige MJM.
Źródło: prestigemjm.com


Komentarze (0)Dodaj komentarz
 
Bilety w NetFan.pl!
Konkursy
Camila Cabello  - Camila
Craig David - The Time Is Now
Artur Sikorski - Okrąg
Marcus & Martinus - Moments Tour
Partnerzy serwisu
Universal Music PolskaSony MusicMy MusicWarner Music PolandMagic RecordsSP RecordsMJMMystic ProductionMTJ
LUNAMetal Mind ProductionsSTX JamboreeBox MusicIron MediaTop 80Kinoteatr RialtoGliwicki Teatr MuzycznyAgora S.A
TicketProInterTicketBilety24Biletomat.plBiletin
O Firmie | Redakcja | Polityka prywatności | Patronat medialny | Bannery NetFan.pl | Dołącz do nas | RSS
Facebook NetFan.pl  NetFan TV  Nasza Klasa Twitter
Zawarte na stronie materiały podlegają polityce ochrony prywatności.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy publikowanych przez Użytkowników.
Twórcy witryny: Sebastian Płatek & Piotr Strzępka
Wszelkie prawa zastrzeżone Serwis muzyczny NetFan.pl 2003-2018 ®