Szanowni Państwo, w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w ramach naszego serwisu stosujemy pliki cookies.
Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym.
Jeśli nie wyrażają Państwo zgody, uprzejmie prosimy o dokonanie stosownych zmian w ustawieniach przeglądarki internetowej.
Wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zapoznaj się z Polityką cookies. Dowiedz się więcej o ciasteczkach.

Nie pokazuj więcej tego komunikatu
Artur Sikorski - Okrąg Banner
Strona główna » News: Michelle Gurevich pierwszą artystką Festiwalu Ars Cameralis 2017!
Michelle Gurevich pierwszą artystką Festiwalu Ars Cameralis 2017!
fot. mat. prasowe
Michelle Gurevich pierwszą artystką Festiwalu Ars Cameralis 2017!
Autor:Renata Wilczura,  Data publikacji: 18.08.2017 | Drukuj
Mistrzyni intymnych wzruszeń po raz pierwszy w Katowicach! Artystka wystąpi 24 listopada w katowickim Kinoteatrze Rialto. Porównywano ją już z Leonardem Cohenem oraz Nico. Z kolei sama artystka wśród swoich mistrzów wymienia Charlesa Aznavoura, Yoko Ono czy Ałłę Pugaczową. Nie ma w tym zapewne przypadku. Na muzykę, którą tworzy Michelle Gurevich, wpływają bardzo różne rzeczywistości, także te artystyczne. Urodziła się przecież w kanadyjskim Toronto, w rodzinie rosyjskich imigrantów. Jej pierwszym językiem, także twórczym, stał się więc rosyjski. Źródło kreowanego przez nią świata, także tego literackiego, bije zatem w pobliżu mrocznych tajemnic spod znaku Fiodora Dostojewskiego i mimo wszystko budzących nadzieję wierszy Mariny Cwietajewej.
REKLAMA

Krzysztof Krawczyk - News
Bliższe poznanie kultury, z której się wywodzi, zawdzięcza m.in. rodzicom i ich bogatej kolekcji płyt z muzyką bardów lat 70. Po latach, już jako uznana artystka, Michelle Gurevich symbolicznie podziękowała matce, która przed opuszczeniem ZSRR tańczyła w cenionym balecie im. Kirowa. I w intrygującym utworze „Russian Ballerina” zaśpiewała: „Oh Moja matko! Rosyjska baletnico! Byłaś łabędziem, ale teraz pływasz po Karaibach. Nikt nie wie, jak możesz żyć bez pasji swojego życia”.

Jednak muzyka nie od razu stała się pasją Michelle Gurevich. Nim własną sypialnię przeistoczyła w... studio do nagrywania utworów przez dekadę była związana z przemysłem filmowym. Kiedyś jednak zdecydowała się napisać piosenkę – i jak podkreślała w wywiadach, szybko okazało się, że to nie tylko tańszy, ale i skuteczniejszy sposób, by dotrzeć ze swoimi emocjami do publiczności. Przez kilka lat była znana pod scenicznym pseudonimem Chinawoman. A ten nie miał żadnych wymyślnych kontekstów, był zwykłym żartem. Artystka wpisała go w chwili, gdy program służący do montowania muzyki poprosił o nazwę formacji. Jednak od kilkunastu miesięcy występuje już pod własnym nazwiskiem.

Pewnie już nie dowiemy się, jak wielka to strata dla przemysłu filmowego, że Michelle Gurevich porzuciła kinematografię. Wiemy jednak za to, jak wiele zyskał świat muzyki. Obecnie artystka ma w swoim dorobku cztery albumy: „Party Girl” (2007), „Show me the face” (2010), „Let's part in style” (2014) oraz „New Decadence” (2016). Pogmatwane relacje międzyludzkie, próba odpowiedzi na pytania często podstawowe, a tym samym ostateczne, sięganie do tych tajnych rejonów ludzkiego wnętrza, do których dostęp mają tylko najwięksi songwriterzy – znawcy natury ludzkiej, wreszcie hipnotyzujący głębią głos – taki mikrokosmos kreuje nam w swoich utworach Michelle Gurevich. A na scenie, gdzie nie tylko śpiewa, ale również gra na gitarze akustycznej i basowej oraz fortepianie, potrafi stworzyć świat, w którym neurasteniczne doświadczenia często ponurej codzienności potrafią co jakiś czas się rozświetlać. Jak choćby w najsłynniejszym jej utworze, zatytułowanym„Party Girl”, rozpoczynającym się od słów: „It doesn't matter what you create If you have no fun” („To bez znaczenia, co tworzysz, jeśli się nie bawisz”). Ta fraza, wyrażana chłodnym i zdystansowanym głosem przez artystkę, zaprasza nie tylko do intymnego przeżywania świata, ale też poszukiwania wewnętrznej zgody z życiowymi wyborami.

Michelle Gurevich wystąpi w katowickim Kinoteatrze Rialto 24 listopada o godz. 19.00. Bilety dostępne na portalach ticketpro.pl, biletomat.pl i ticketportal.pl
Źródło: cameralis.art.pl


Komentarze (0)Dodaj komentarz
 
Bilety w NetFan.pl!
Konkursy
Sound'n'Grace - Życzenia
Natalia Nykiel - Discordia (Deluxe Edition)
Kygo - Kids In Love
Evanescence - Synthesis
Christmas & City. Volume 2
Verba - Przerwana linia życia
Wujek.81 Czarna ballada
Leonard Cohen: Słynny niebieski prochowiec
Marek Dyjak - Sznyty
Wojciech Mann prezentuje: Nieprzeboje z Gwiazdką
Sztywny Pal Azji - Szara
Perfect - Unu (Reedycja 2017)
IRA - Ira (reedycja 2017)
Marcus & Martinus - Moments
Lady Pank - Zimowe Graffiti 2
Ania Dąbrowska - The Best Of
Jaromir Nohavica - Poruba
Krzysztof Krawczyk - Wiecznie młody. Piosenki Boba Dylana
Partnerzy serwisu
Universal Music PolskaSony MusicMy MusicWarner Music PolandMagic RecordsSP RecordsMJMMystic ProductionMTJ
LUNAMetal Mind ProductionsSTX JamboreeBox MusicIron MediaTop 80Kinoteatr RialtoGliwicki Teatr MuzycznyAgora S.A
TicketProInterTicketBilety24Biletomat.plBiletin
O Firmie | Redakcja | Polityka prywatności | Patronat medialny | Bannery NetFan.pl | Dołącz do nas | RSS
Facebook NetFan.pl  NetFan TV  Nasza Klasa Twitter
Zawarte na stronie materiały podlegają polityce ochrony prywatności.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy publikowanych przez Użytkowników.
Twórcy witryny: Sebastian Płatek & Piotr Strzępka
Wszelkie prawa zastrzeżone Serwis muzyczny NetFan.pl 2003-2017 ®