Kasia Kokoryn nie chce się poddawać. „Może jeszcze się uda” zapowiada jej nowy album

Kasia Kokoryn nie chce się poddawać. „Może jeszcze się uda” zapowiada jej nowy album
 fot. mat. prasowe akademiamm.pl

Kasia Kokoryn prezentuje nowy singiel „Może jeszcze się uda”, zapowiadający album „Sygnał wysłany do Księżyca”. Utwór opowiada o zwątpieniu, próbie znalezienia siły do dalszej walki i nadziei, że mimo trudności nie wszystko musi być jeszcze skończone.

„Może jeszcze się uda” powstało pod koniec pracy nad płytą i początkowo sama artystka nie była przekonana, czy kompozycja znajdzie się na albumie. Szybko okazało się jednak, że dla muzyków uczestniczących w nagraniach stała się jednym z ważniejszych elementów całego materiału.

– Ta piosenka przyszła do mnie właściwie sama. Nie pamiętam już dokładnie kiedy, jak i dlaczego. Po prostu pojawiła się melodia ze słowami. Pomyślałam wtedy o tym, ile razy napotykałam różne trudności i miałam ochotę się poddać, bo ich pokonanie wymagało wysiłku – opowiada Kasia Kokoryn.

Punktem wyjścia było pytanie, czy w trudnym momencie warto spróbować jeszcze raz. Historia może odnosić się do wielu sytuacji, choć szczególnie mocno wybrzmiewa w kontekście kryzysu w relacji i decyzji o tym, czy nadal warto walczyć o drugiego człowieka. Kokoryn celowo nie daje jednak jednoznacznej odpowiedzi.

– Uwielbiam momenty, kiedy inni odnajdują w moich tekstach swój świat i coś dla siebie. Każdy może przecież odczytać tę historię inaczej. I właśnie to bardzo cenię – podkreśla.

Pierwotny pomysł na „Może jeszcze się uda” zakładał prostą balladę z fortepianem na pierwszym planie. Podczas pracy w studiu producent Tomek „Harry” Waldowski zaproponował jednak dodanie smyczków, co znacząco zmieniło charakter nagrania.

Marta Zalewska stworzyła i nagrała kwartet smyczkowy, dzięki któremu kompozycja nabrała bardziej rozbudowanego, momentami filmowego charakteru z folkowym zabarwieniem.

– Zaczęło się od czegoś bardzo prostego, a potem nagle zaczęło się dziać coś pięknego. Mam wrażenie, że w tym utworze naprawdę słychać ruchy pędzla, jakby ktoś malował muzyką. To jedna z tych piosenek, które kocham całym sercem i uwielbiam śpiewać – mówi artystka.

Szczególna jest również historia samego nagrania. Kokoryn po raz pierwszy wykonała piosenkę wspólnie z pianistą Michałem Roratem podczas sesji poświęconej innym utworom. Muzycy spontanicznie postanowili zaprezentować ją Waldowskiemu, który uruchomił mikrofony i poprosił, aby zagrali ją bez przygotowania, tak jak w danym momencie ją czuli.

Pierwsze podejście, tzw. „dry run”, okazało się na tyle dobre, że właśnie ono trafiło do finalnej wersji. Dotyczy to również partii fortepianu Rorata – nie została później ponownie nagrana ani poprawiona.

Singlowi towarzyszy teledysk zrealizowany przez Mikołaja Szenfelda, który trafił do projektu za sprawą Marty Zalewskiej. Jednym z charakterystycznych elementów klipu są ujęcia wykorzystujące obrót kamery. Pomysł pojawił się już podczas realizacji i wymagał od twórców improwizacji bez profesjonalnego sprzętu przeznaczonego do takich zdjęć.

„Może jeszcze się uda” jest kolejną częścią materiału przygotowywanego na album „Sygnał wysłany do Księżyca”. Kasia Kokoryn buduje płytę wokół emocji, osobistych historii i obserwacji, poświęcając dużo miejsca relacjom, wrażliwości oraz poszukiwaniu nadziei w momentach zwątpienia.

NETFAN.PL
Czytaj nas częściej w Google
DODAJ W GOOGLE
author

Sebastian Płatek

Redaktor naczelny
 redakcja@netfan.pl

 28.08.2026   akademiamm.pl   fot. mat. prasowe

Fontaines D.C. wracają do Polski! Zagrają w łódzkiej Atlas Arenie

Trill Pem w bardziej refleksyjnej odsłonie. „Pada deszcz” zapowiada „BLASKIBASS EP”

CZYTAJ RÓWNIEŻ