Nie żyje Dolly Parton. Legenda muzyki country miała 80 lat

Nie żyje Dolly Parton. Legenda muzyki country miała 80 lat
 fot. facebook.com/DollyParton

Dolly Parton, jedna z najważniejszych i najbardziej rozpoznawalnych artystek w historii muzyki country, zmarła w wieku 80 lat. Informację o śmierci wokalistki, autorki takich utworów jak „Jolene”, „9 to 5” i „I Will Always Love You”, przekazał 25 sierpnia jej siostrzeniec Bryan Seaver. W ostatnim roku artystka zmagała się z problemami zdrowotnymi, które zmusiły ją do ograniczenia publicznych występów.

Dolly Parton zmarła we wtorek w wieku 80 lat. Przyczyna śmierci nie została na razie podana do publicznej wiadomości. Informację przekazał w mediach społecznościowych jej siostrzeniec Bryan Seaver, który przez ponad dwie dekady odpowiadał za bezpieczeństwo artystki.

– Dolly otwierała drzwi kolejnym pokoleniom wokalistów, autorów piosenek, muzyków i marzycieli z każdego środowiska i każdego kontynentu. Swoim przykładem sprawiała, że wierzyliśmy, iż wszystko jest możliwe – przekazał Seaver.

Problemy zdrowotne Dolly Parton nasiliły się po śmierci jej męża Carla Deana, który zmarł w marcu 2025 roku. Para była małżeństwem przez niemal 60 lat. Artystka przyznawała później, że w czasie jego choroby przestała odpowiednio dbać o własne zdrowie.

W 2025 roku ujawniła, że zmagała się m.in. z infekcją związaną z kamicą nerkową. Konieczne były kolejne badania i zabiegi, przez co zaczęła ograniczać działalność koncertową i pozostawała blisko kliniki Vanderbilt w Nashville.

Parton starała się wówczas uspokajać zaniepokojonych fanów. Kiedy jej siostra Freida publicznie poprosiła o modlitwę za wokalistkę, pojawiło się wiele spekulacji dotyczących jej stanu zdrowia. Sama Dolly odpowiedziała wtedy z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru, zapewniając, że jeszcze nie umarła i „nie ma czasu się starzeć”.

Z czasem jednak kolejne plany trzeba było odwoływać. Artystka najpierw przełożyła zapowiadane koncerty w Caesars Palace w Las Vegas, a w 2026 roku ostatecznie zrezygnowała z rezydentury. Jeszcze w czerwcu pojawiła się publicznie podczas otwarcia Dolly's Tennessean Travel Stop w Tennessee. W sierpniu zabrakło jej natomiast podczas inauguracji nowej atrakcji w Dollywood. W nagranej wiadomości mówiła wówczas o zawrotach głowy i odwodnieniu oraz o zaleceniu lekarza, by nie podróżowała.

Dolly Rebecca Parton urodziła się 19 stycznia 1946 roku w Tennessee jako czwarte z dwanaściorga dzieci Roberta Lee i Avie Lee Owens Partonów. Dorastała w bardzo skromnych warunkach w Appalachach. Rodzinny dom nie miał bieżącej wody ani elektryczności, a doświadczenia z dzieciństwa po latach wielokrotnie powracały w jej piosenkach.

Jednym z najbardziej osobistych przykładów było „Coat of Many Colors”, inspirowane płaszczem uszytym przez jej matkę z kawałków materiału.

Muzyka towarzyszyła jej od najmłodszych lat. Śpiewała w kościele, jako dziecko występowała w lokalnej telewizji, a mając 14 lat nagrała pierwszy singiel „Puppy Love”. Dzień po ukończeniu szkoły średniej w 1964 roku wsiadła do autobusu do Nashville, zabierając ze sobą gitarę, napisane przez siebie piosenki i marzenie o karierze.

Początkowo pisała dla innych wykonawców, ale już pod koniec lat 60. zaczęła budować własną pozycję. Ogromne znaczenie miała jej współpraca z Porterem Wagonerem. Wspólnie wydali 13 albumów i trzykrotnie zdobyli CMA Award dla najlepszego duetu wokalnego.

W latach 70. Parton zaczęła coraz mocniej zaznaczać swoją niezależność. Kiedy zdecydowała się zakończyć zawodową współpracę z Wagonerem, napisała dla niego pożegnalne „I Will Always Love You”. Utwór w 1974 roku dotarł na szczyt amerykańskiej listy country.

Prawie dwie dekady później piosenka otrzymała drugie życie dzięki Whitney Houston. Jej nagranie przygotowane do filmu „The Bodyguard” stało się jednym z największych przebojów lat 90. i jednym z najbardziej znanych coverów w historii muzyki.

Niemal w tym samym okresie co „I Will Always Love You” powstało „Jolene”. Historia kobiety błagającej rywalkę, by nie odbierała jej ukochanego, stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych utworów Parton i przez kolejne dekady doczekała się niezliczonych interpretacji.

W jej katalogu znalazły się także takie klasyki jak „9 to 5”, „Here You Come Again”, „Joshua”, „The Bargain Store” czy „Love Is Like a Butterfly”. W 1983 roku wraz z Kennym Rogersem nagrała wielki przebój „Islands in the Stream”.

Parton od początku nie chciała zamykać się w granicach jednego gatunku. Łączyła country z popem, muzyką taneczną, bluegrassem, a pod koniec kariery również rockiem. W 2023 roku wydała monumentalny, 30-utworowy album „Rockstar”, na którym pojawili się m.in. Paul McCartney, Ringo Starr, Elton John, Sting, Steven Tyler, Rob Halford, Pink, Brandi Carlile oraz jej chrześnica Miley Cyrus. Rok wcześniej Dolly Parton została wprowadzona do Rock & Roll Hall of Fame.

Wcześniej znalazła się również w Country Music Hall of Fame i Songwriters Hall of Fame. Mimo statusu wielkiej gwiazdy Parton wielokrotnie podkreślała, że przede wszystkim uważa się za autorkę piosenek. Przez całe życie napisała ich tysiące, a część niepublikowanego materiału przygotowywała z myślą o tym, by jej muzyka mogła ukazywać się również po jej śmierci.

Jej działalność wykraczała daleko poza nagrywanie płyt. W 1980 roku zadebiutowała na dużym ekranie w komedii „9 to 5”, a wykonywana przez nią piosenka tytułowa przyniosła jej nominację do Oscara. Później wystąpiła m.in. w „The Best Little Whorehouse in Texas”, „Rhinestone” oraz „Steel Magnolias”.

W 1986 roku otworzyła Dollywood – park rozrywki w Pigeon Forge w Tennessee, który stał się jedną z najważniejszych atrakcji regionu i znaczącym miejscem pracy dla jego mieszkańców.

Parton angażowała się również w działalność charytatywną. Założona przez nią Imagination Library przez lata przekazywała książki dzieciom w wielu krajach. Artystka wspierała także mieszkańców Tennessee po katastrofalnych pożarach oraz przekazała pieniądze na badania, które przyczyniły się do opracowania szczepionki przeciw COVID-19.

W ciągu trwającej ponad sześć dekad kariery Dolly Parton sprzedała na świecie ponad 100 milionów płyt. Zdobyła 11 nagród Grammy i dziesiątki innych wyróżnień, stając się jedną z najbardziej utytułowanych artystek w historii amerykańskiej muzyki.

Jej znaczenie wykraczało jednak poza statystyki. Parton należała do wykonawców, którzy pomogli przenieść country do światowego mainstreamu, nie rezygnując przy tym z własnego pochodzenia, charakterystycznego sposobu opowiadania historii i mocno zakorzenionej w Nashville tradycji songwritingowej.

Na wiadomość o śmierci artystki zareagował także prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Zapowiedział opuszczenie amerykańskich flag do połowy masztu, nazywając jej odejście wielką stratą dla milionów ludzi.

Dolly Parton pozostawiła po sobie tysiące napisanych piosenek, dziesiątki albumów oraz utwory, które dawno przekroczyły granice muzyki country. Sama mówiła, że spośród wszystkich swoich osiągnięć najbardziej chciałaby zostać zapamiętana właśnie jako dobra autorka piosenek.

„Piosenki są moim dziedzictwem” – pisała w 2020 roku.

NETFAN.PL
Czytaj nas częściej w Google
DODAJ W GOOGLE
author

Sebastian Płatek

Redaktor naczelny
 redakcja@netfan.pl

 25.08.2026   fot. facebook.com/DollyParton

Soyka / Stańko - Muzyka, która czekała na swój czas

Messenjah po 45 latach nie zwalniają. Posłuchaj nowego singla „No More”

CZYTAJ RÓWNIEŻ