Brandon Flowers wraca do muzyki ojca. „THRASHER” to opowieść o rodzinie, Utah i Ameryce

Brandon Flowers wraca do muzyki ojca. „THRASHER” to opowieść o rodzinie, Utah i Ameryce
 fot. mat. prasowe universalmusic.pl

Brandon Flowers prezentuje „THRASHER” – pierwszy od ponad dekady solowy album lidera The Killers. Materiał powstał w Nashville i pokazuje artystę zwracającego się w stronę country i americany, by opowiedzieć o rodzinie, dorastaniu, stracie i miejscach, które go ukształtowały.

„THRASHER” został nagrany w Historic RCA Studio A w Nashville. Flowers pracował nad płytą ze swoimi wieloletnimi współpracownikami – producentami Shawnem Everettem i Jonathanem Rado. W sesjach uczestniczyli również Gillian Welch, gitarzyści David Rawlings i Bruce Bouton oraz Charlie McCoy, legendarny harmonijkarz znany m.in. z klasycznych albumów Boba Dylana nagrywanych w Nashville.

Wraz z premierą płyty Flowers zaprezentował koncertową wersję otwierającego album „Does It Ever Cross Your Mind?”. Utwór opowiada o przypadku i okolicznościach, które sprawiają, że spotykamy ludzi, z którymi później dzielimy życie.

Muzyczne źródła „THRASHERA” sięgają młodości Flowersa. Zanim powstało The Killers, przyszły wokalista zespołu dorastał w niewielkim mieście w Utah. Dzięki starszemu bratu poznawał nową falę, post-punk i britpop, ale jednocześnie podczas podróży z ojcem słuchał Johnny'ego Casha i Waylona Jenningsa.

Oba te światy od lat można było odnaleźć w jego twórczości. Americana i western pojawiały się już chociażby na „Sam’s Town” The Killers, a znacznie mocniej wybrzmiały na „Pressure Machine”. Tym razem Flowers postanowił jednak oprzeć na tej tradycji cały solowy materiał.

– Im jestem starszy, tym częściej wracam do muzyki mojego ojca. Nazywał ją „country-western”. Odkrywam, że historie, które noszę w sobie, najlepiej odnajdują się właśnie w tej pięknej amerykańskiej tradycji – mówi Brandon Flowers.

Punktem wyjścia dla wielu utworów są wspomnienia artysty oraz historie jego bliskich. „One Of Us” jest poświęcony szwagrowi Flowersa, który niespodziewanie zmarł kilka lat temu. W „Miss America” wspomnienia konkursów piękności organizowanych w centrach handlowych w latach 80. łączą się z trudniejszymi obrazami z dzieciństwa.

„Plans” opowiada z kolei o wielkich marzeniach, których nie zawsze udaje się zrealizować. Inspiracją dla „Paradise” byli członkowie dalszej rodziny muzyka, przez lata pracujący w świecie kasyn Las Vegas. W „The Red Ground” mariachi i gitarowe partie budują obraz amerykańskiego krajobrazu, natomiast „Tiger’s Blood” ponownie prowadzi Flowersa do Utah i łączy bardziej surowe brzmienie albumu z rockowym rozmachem znanym z jego wcześniejszej twórczości.

Szczególnie osobisty charakter ma finałowe „An American Dream”. Flowers wraca w nim do wspomnień o matce, spogląda na starzejącego się ojca i miesza rzeczywiste obrazy z niemal surrealistycznymi scenami. W jednej z nich spotyka nawet Elvisa podróżującego Teslą i pyta go, czy wszystko było tego warte.

„THRASHER” nie jest więc jedynie stylistycznym zwrotem Flowersa w stronę country. Album staje się zbiorem rodzinnych historii i wspomnień oraz próbą spojrzenia z perspektywy czasu na własne dorastanie i amerykańskie otoczenie, z którego wyrósł.


NETFAN.PL
Czytaj nas częściej w Google
DODAJ W GOOGLE
author

Sebastian Płatek

Redaktor naczelny
 redakcja@netfan.pl

 21.08.2026   universalmusic.pl   fot. mat. prasowe

Vera Lis debiutuje po polsku. „Przez ciebie” narodziło się podczas ZAiKS Music Camp

Topic i carteblanche zatrzymują lato na dłużej w singlu „Lucky Ones”

CZYTAJ RÓWNIEŻ