Lukas Graham wraca do folkowych korzeni. Album „Good Times” już dostępny

Lukas Graham wraca do folkowych korzeni. Album „Good Times” już dostępny
 fot. Frederik Barasinski universalmusic.pl

Lukas Graham prezentuje swój piąty album studyjny „Good Times”. Na 13-utworowym wydawnictwie trzykrotnie nominowany do Grammy duński artysta wraca do folkowych i celtyckich inspiracji, które towarzyszyły mu od dzieciństwa. To zarazem jedna z najbardziej osobistych płyt w jego dotychczasowym dorobku.

Po latach międzynarodowych sukcesów i intensywnego koncertowania Graham ponownie zwraca się w stronę tradycji opowiadania historii. Ważnym punktem odniesienia dla „Good Times” jest jego zmarły ojciec Eugene, pochodzący z irlandzkiego hrabstwa Donegal. Był wielkim miłośnikiem muzyki i organizował w Skandynawii koncerty folkowych wykonawców. Dzięki niemu Lukas od najmłodszych lat dorastał w otoczeniu muzyki irlandzkiej, szkockiej i amerykańskiego folku.

Na nowej płycie te wpływy spotykają się z charakterystycznym dla Lukasa Grahama popowym rozmachem, wyrazistymi refrenami i autobiograficznymi tekstami.

„Good Times” powstawało w Nashville i Nowym Jorku. Do nagrań artysta zaprosił muzyków związanych z folkiem, w tym osoby, które znały jego ojca i środowisko, w którym dorastał. Wśród nich znaleźli się Michael McGoldrick, grający na uilleann pipes i flecie irlandzkim, basista Sam Grisman, Tim O’Brien na mandolinie i w chórkach, skrzypek Stuart Duncan oraz gitarzysta Brian Sutton.

– Ludzie, których znał mój tata. Ludzie, którzy spali na kanapie w salonie moich rodziców. Bardzo zależało mi na tym, żeby dotrzeć do tych muzyków i zachować to kulturowe połączenie – wyjaśnia Lukas Graham.

Szczególne miejsce na albumie zajmuje „Before You Go”. To jedna z najbardziej osobistych kompozycji w katalogu artysty, związana z historią jego przyjaciela Thomasa.

Graham napisał piosenkę w 2019 roku, kiedy jego ciężko chory przyjaciel przechodził kolejną operację. Thomas od lat zmagał się z chorobą, a po jednym z zabiegów nie wstał już z łóżka. Lukas napisał wówczas „Before You Go” i przesłał mu nagranie.

Thomas poprosił przyjaciela, aby utwór nie został wydany ani wykonywany publicznie za jego życia. Po kilku latach zmienił jednak swoją prośbę w jednym szczególnym aspekcie – chciał, aby Lukas zaśpiewał tę piosenkę na jego pogrzebie.

Tak też się stało. Pierwsze publiczne wykonanie „Before You Go” odbyło się właśnie podczas pogrzebu Thomasa, w tym samym kościele, w którym wcześniej Graham żegnał własnego ojca. Później utwór zaczął pojawiać się podczas koncertów artysty. Jeszcze przed oficjalną premierą słuchacze poznali go na tyle dobrze, że wspólnie z Grahamem śpiewali refren.

„Before You Go” dołącza do utworów, które wcześniej zapowiadały „Good Times”. Wśród nich znalazły się banjowe „To Know A Girl”, energetyczne i czerpiące z bluegrassu „Second Chance” oraz tytułowe „Good Times”. Otwierająca album piosenka jest spojrzeniem na ludzi, wydarzenia i wspomnienia, które przez lata kształtowały życie artysty.

Nowa płyta ukazuje Lukasa Grahama z nieco innej strony niż jego największe popowe przeboje. Zamiast odcinać się od dotychczasowego dorobku, muzyk sięga jednak głębiej do własnych korzeni i łączy współczesne podejście do pisania piosenek z muzyką, której słuchał jeszcze jako dziecko.

Już jutro, 15 sierpnia, Lukas Graham rozpocznie kolejny ważny etap – dołączy do Eda Sheerana podczas północnoamerykańskiej części „Loop Tour” 2026. Pierwszy z 15 wspólnych koncertów odbędzie się w Minneapolis.

Graham będzie gościem specjalnym i supportem podczas stadionowych występów Sheerana w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Trasa potrwa do 7 listopada 2026 roku, a artyści odwiedzą m.in. Toronto, Detroit, East Rutherford, Filadelfię, Foxborough, Atlantę, Indianapolis, Charlotte, Arlington i Tampę.

NETFAN.PL
Czytaj nas częściej w Google
DODAJ W GOOGLE
author

Sebastian Płatek

Redaktor naczelny
 redakcja@netfan.pl

 14.08.2026   universalmusic.pl   fot. Frederik Barasinski

Royal Blood wracają z pełną mocą. „Ten Over Ten” zapowiada album „Dead Company”

Jedno zdjęcie, jeden komentarz i historia zatacza koło. Made in Poland i Robert Gawliński prezentują „Lambdę”

CZYTAJ RÓWNIEŻ