Royal Blood wracają z pełną mocą. „Ten Over Ten” zapowiada album „Dead Company”

Royal Blood wracają z pełną mocą. „Ten Over Ten” zapowiada album „Dead Company”
 fot. Edward Cooke warnermusic.pl

Royal Blood oficjalnie przerywają wydawniczą ciszę. Brytyjski duet prezentuje singiel „Ten Over Ten”, będący pierwszą zapowiedzią piątego albumu studyjnego „Dead Company”. Płyta ukaże się 13 listopada 2026 roku i – jak zapowiadają Mike Kerr i Ben Thatcher – ma być najszybszym i najgłośniejszym materiałem w historii zespołu.

Po czterech kolejnych albumach, które docierały na szczyt brytyjskiej listy sprzedaży, Royal Blood zdecydowali się na pierwszą dłuższą przerwę w swojej 12-letniej karierze. Po zakończeniu latem 2024 roku trasy promującej „Back To The Water Below” muzycy świadomie zwolnili tempo i skupili się na życiu poza zespołem.

Ben Thatcher poświęcił ten czas rodzinie i przygotowaniom do roli ojca. Mike Kerr wyjechał natomiast na miesiąc do Japonii, gdzie szukał dystansu od dotychczasowego rytmu pracy oraz nowych inspiracji. Przerwa nie trwała jednak długo – już w styczniu 2025 roku muzycy ponownie spotkali się w studiu.

Tym razem rozpoczęli pracę praktycznie od czystej kartki, ale z bardzo konkretnym założeniem: nowa muzyka miała być szybsza, cięższa i bardziej bezpośrednia niż wcześniej.

– Wizja nowego materiału dojrzewała w nas i krystalizowała się, aż stała się absolutnie jasna: pójść na całość. Chcieliśmy po prostu nagrać najszybszą i najgłośniejszą płytę w historii Royal Blood – mówi Mike Kerr.

Pierwszym efektem tego podejścia jest „Ten Over Ten”. Utwór pędzi w tempie 170 BPM i od pierwszych sekund pokazuje kierunek, jaki duet obrał na nadchodzącym wydawnictwie. Royal Blood łączą charakterystyczne dla siebie potężne riffy i ciężką sekcję rytmiczną z surowym, pustynnym rockiem oraz bezpośrednią energią przywodzącą na myśl Motörhead.

Inspiracją dla tekstu były doświadczenia Mike'a Kerra związane z intensywnymi przygotowaniami do maratonu. Motyw przekraczania własnych granic stał się punktem wyjścia do opowieści o podejściu „wszystko albo nic”, które jednocześnie dobrze oddaje filozofię stojącą za całym nowym albumem.

– Wszystko albo nic – to wszystko, co wiem. Nigdy nie idę na pół gwizdka, idę na całość – śpiewa Kerr w otwierających wersach „Ten Over Ten”.

„Dead Company” będzie piątym albumem w dyskografii Royal Blood. Zespół samodzielnie odpowiada za jego produkcję, a na płytę trafi dziesięć nowych kompozycji. Materiał od początku tworzony był przede wszystkim z myślą o koncertach – muzycy określają nowe utwory jako swoją sceniczną „amunicję”.

„Ten Over Ten” pokazuje więc Royal Blood po przerwie, ale zdecydowanie nie w spokojniejszym wydaniu. Mike Kerr i Ben Thatcher wracają do działania z założeniem, że tym razem nie zamierzają oszczędzać ani siebie, ani słuchaczy.

NETFAN.PL
Czytaj nas częściej w Google
DODAJ W GOOGLE
author

Sebastian Płatek

Redaktor naczelny
 redakcja@netfan.pl

 14.08.2026   warnermusic.pl   fot. Edward Cooke

James Blunt prezentuje „Tastes Like Summer”. Muzyczny soundtrack na koniec wakacji

Lukas Graham wraca do folkowych korzeni. Album „Good Times” już dostępny

CZYTAJ RÓWNIEŻ