Niezbędne
Zapewniają podstawowe działanie strony, bezpieczeństwo oraz zapamiętanie Twojej decyzji dotyczącej zgód.

Dawid Tyszkowski domyka projekt „Chciałbym umrzeć z miłości”. Dziś, 14 sierpnia, ukazała się druga część EP-ki, a wraz z nią wyjątkowe wydanie winylowe, które łączy obie odsłony materiału w jedną, kompletną opowieść. To zwieńczenie etapu rozpoczętego pierwszą częścią wydawnictwa i kolejny krok w rozwoju brzmienia artysty – bardziej gitarowego, zespołowego i intensywnego, ale nadal opartego na emocjonalnej szczerości i organicznym charakterze nagrań.
„Chciałbym umrzeć z miłości” jest projektem opowiadającym o różnych obliczach miłości, towarzyszących jej lękach i emocjach. Spójność materiału budują charakterystyczne skity oraz sposób, w jaki powstawały nagrania – przy wspólnej pracy zespołu, wykorzystaniu naturalnej dynamiki muzyków i dużej dbałości o detale brzmieniowe.
Pierwsza odsłona, „Chciałbym umrzeć z miłości 1”, była bardziej intymnym i organicznym spojrzeniem na różne oblicza uczucia. Wydana 14 sierpnia druga część rozwija tę historię, kierując muzykę Dawida Tyszkowskiego w bardziej gitarowe i alternatywne rejony. „Chciałbym umrzeć z miłości 2” to zbiór onirycznych kompozycji opowiadających o lękach, miłości i wewnętrznych napięciach. Każda z nich przedstawia odrębną historię, ale wszystkie łączy alt-rockowe, gitarowe brzmienie.
Nową EP-kę poprzedziły dwa single. Pierwszym były „Kości”, które otworzyły drugi rozdział projektu, przynosząc więcej surowej energii i koncertowej dynamiki. Kompozycja stopniowo buduje napięcie, oddając stan wewnętrznego niepokoju. Tyszkowski opowiada w niej o desperackim poszukiwaniu ujścia dla emocji, poczuciu ciasnoty oraz zamknięcia w klatce własnego ciała i umysłu.
Inny charakter ma „Lucy” – kompozycja ciemniejsza, bardziej nerwowa i filmowa. Punktem wyjścia do jej powstania był gitarowy riff Patryka Zieliniewicza, który zainspirował Dawida do stworzenia tekstu o poczuciu winy, lęku i narastającym wewnętrznym napięciu.
– „Lucy” to utwór o dystopijnym śnie, w którym wszystko chce zrobić ci krzywdę, a znaki na niebie przypominają o tym, co zrobiłeś. Ten utwór to wyrzut sumienia – mówi Dawid Tyszkowski.
Od dziś dostępne jest również winylowe wydanie „Chciałbym umrzeć z miłości”, które łączy obie części EP-ki na jednym nośniku. Wydanie fizyczne zawiera dodatkowo „Jak kamień w wodę” – bonusowy utwór, którego nie znajdziemy w cyfrowej wersji projektu.
Obie części „Chciałbym umrzeć z miłości” są efektem wspólnej pracy Dawida Tyszkowskiego, Ignacego Matuszewskiego, Patryka Zieliniewicza, Kuby Staruszkiewicza, Kamila Patera, Wawrzyńca Topy oraz Macieja Hubczaka. Za miks i mastering całego materiału odpowiada Marcin Buźniak.
Dawid Tyszkowski jest wokalistą, autorem tekstów i kompozytorem, który w ciągu kilku ostatnich lat wypracował własne miejsce na polskiej scenie alternatywnej. Zadebiutował singlem „Koszulka”, który zdobył status Złotej Płyty. Później ukazały się EP-ka „Nadal nie śpię”, nominowany do Fryderyka album „Mój kot zaginął i już raczej nie wróci” oraz płyta „Mam szczęście”.
Projekt „Chciałbym umrzeć z miłości”, którego druga część ma premierę właśnie 14 sierpnia, pokazuje kolejną stronę twórczości Tyszkowskiego – bardziej gitarową, zespołową i intensywną, ale wciąż opartą przede wszystkim na emocjach i osobistym sposobie opowiadania historii.