Niezbędne
Zapewniają podstawowe działanie strony, bezpieczeństwo oraz zapamiętanie Twojej decyzji dotyczącej zgód.

Jeszcze trzy dekady temu kupno pirackiej kasety na bazarze było dla wielu czymś zupełnie normalnym. Dziś większość z nas słucha muzyki za pomocą kilku kliknięć w telefonie, a streaming odpowiada już za ponad 80 proc. wartości całego rynku fonograficznego. Z okazji 35-lecia działalności Związku Producentów Audio-Video (ZPAV) warto przypomnieć, jak ogromną drogę przeszła polska branża muzyczna – od czasów wszechobecnego piractwa po erę cyfrowej dystrybucji.
Początek lat 90. – muzyka była wszędzie, ale rzadko legalnie
Początek transformacji ustrojowej był jednocześnie początkiem ogromnych zmian na rynku fonograficznym. Oficjalnych sklepów muzycznych było niewiele, ceny oryginalnych albumów pozostawały wysokie, a popyt na muzykę rósł z miesiąca na miesiąc.
Tę lukę bardzo szybko wypełniło piractwo. Na bazarach można było kupić niemal wszystko – od kaset magnetofonowych po pierwsze płyty CD. Według szacunków przywoływanych przez ZPAV nawet 90–95 proc. rynku stanowiły wówczas nielegalne kopie. Pirackie wydawnictwa sprzedawano niemal jawnie, a kopiowanie kaset pomiędzy znajomymi było codziennością.
Dla wielu osób była to jedyna możliwość poznania światowych nowości muzycznych.
Powstanie ZPAV
W odpowiedzi na gwałtownie rozwijający się rynek oraz problem piractwa w 1991 roku powstał Związek Producentów Audio-Video. Organizacja od początku reprezentowała producentów fonogramów i wideogramów, zajmując się ochroną praw autorskich oraz wspieraniem legalnego rynku muzycznego. Z biegiem lat ZPAV zaczął również prowadzić Oficjalną Listę Sprzedaży OLiS, przyznawać Złote, Platynowe i Diamentowe Płyty oraz organizować Fryderyki – najważniejsze polskie nagrody muzyczne.
Rewolucja cyfrowa zmieniła wszystko
Na przełomie XX i XXI wieku rynek stanął przed kolejnym wyzwaniem. Rozwój internetu sprawił, że muzyka przestała być kopiowana wyłącznie na kasetach czy płytach. Najpierw pojawiły się pliki MP3, później programy umożliwiające wymianę muzyki przez internet. Dla branży fonograficznej oznaczało to kolejne lata walki z nielegalną dystrybucją. Jednocześnie zaczęły rozwijać się pierwsze legalne serwisy oferujące cyfrową sprzedaż muzyki, które z czasem ustąpiły miejsca platformom streamingowym.
Streaming stał się nowym standardem
Dziś trudno wyobrazić sobie rynek muzyczny bez serwisów streamingowych.
Według danych ZPAV w 2025 roku sprzedaż cyfrowa odpowiadała już za 83 proc. wartości całego rynku, generując ponad 805 mln zł przychodów. Sam streaming odpowiadał za niemal całą tę kwotę, a zdecydowaną większość wpływów zapewniły płatne subskrypcje.
To właśnie rozwój streamingu sprawił, że polski rynek fonograficzny osiągnął wartość blisko 971 mln zł, notując wzrost o 14,2 proc. rok do roku i awansując na 16. miejsce w światowym rankingu IFPI.

Winyl wrócił, CD powoli odchodzi
Choć streaming zdominował sposób słuchania muzyki, nośniki fizyczne wcale nie zniknęły.
Ich rola jednak wyraźnie się zmieniła. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się płyty winylowe, które dla wielu słuchaczy stały się produktem kolekcjonerskim. W 2025 roku sprzedaż winyli wzrosła o 13,5 proc., osiągając wartość ponad 72 mln zł. Jednocześnie sprzedaż płyt CD spadła o 8,5 proc., choć nadal pozostają one największym segmentem rynku fizycznego.
Polski rynek rośnie szybciej niż światowy
Na uwagę zasługuje również tempo wzrostu całej branży.
Podczas gdy światowy rynek muzyczny urósł w ubiegłym roku o 6,4 proc., Polska zanotowała wzrost przekraczający 14 proc.. W ciągu zaledwie czterech lat wartość krajowego rynku fonograficznego niemal się podwoiła.
To pokazuje, że coraz więcej słuchaczy korzysta z legalnych źródeł muzyki, a model oparty na subskrypcjach skutecznie zastąpił pirackie kopie, które jeszcze trzy dekady temu dominowały na rynku.
35 lat później
Historia polskiego rynku muzycznego jest jednocześnie historią zmieniających się technologii i przyzwyczajeń słuchaczy. Od kaset nagrywanych na domowych magnetofonach, przez płyty CD, pliki MP3 i internetowe piractwo, aż po streaming dostępny praktycznie na każdym smartfonie.
Zmienił się sposób słuchania muzyki, ale nie zmieniło się jedno – potrzeba odkrywania nowych artystów i albumów. Dziś robi się to znacznie łatwiej niż trzydzieści lat temu, a legalny dostęp do niemal całej światowej muzyki stał się codziennością dla milionów słuchaczy.