Niezbędne
Zapewniają podstawowe działanie strony, bezpieczeństwo oraz zapamiętanie Twojej decyzji dotyczącej zgód.

Niespełna tydzień temu Teddy Swims po raz pierwszy zaprezentował „Break Up In Reverse” podczas koncertu na Open'er Festival. Dziś utwór oficjalnie trafił do serwisów streamingowych. Nowy singiel to emocjonalna opowieść o rozstaniu, w której artysta zastanawia się, jak wyglądałaby miłość, gdyby wszystko mogło wydarzyć się... od końca.
„Break Up In Reverse” ukazał się nakładem Warner Records i zapowiada kolejny etap w twórczości Teddy'ego Swimsa. W piosence wokalista śpiewa o związku, który dobiegł końca, ale zamiast żalu czy pretensji pojawia się pragnienie odwrócenia biegu wydarzeń.
„Chciałbym, żebyśmy mogli rozstać się od końca. Każda noc byłaby coraz lepsza, zamiast coraz gorsza. Pożegnaj mnie na początku, a pokochaj na końcu.”
Jak przyznaje sam artysta, utwór jest wyjątkowo osobisty i powstał w czasie, gdy kończył się jego związek z matką jego dziecka.
– „Ta piosenka bardzo trafia w miejsce, w którym obecnie jestem. Pisząc ją i pracując nad nowym albumem, przechodziłem przez rozpad mojego związku. Zainspirował nas utwór 'Rewind' Nasa, którego historia opowiedziana jest od końca. Pomyśleliśmy, że pięknie byłoby wykorzystać ten pomysł do opowiedzenia historii naszej relacji” – wyjaśnia Teddy Swims.
Premierze singla towarzyszy teledysk w reżyserii Lewisa Catera. Klip również opowiada historię od końca. Widzimy artystę stojącego przed stertą gruzu, która wraz z upływem utworu zaczyna składać się z powrotem w pokój pełen pamiątek, zdjęć, dziecięcych zabawek i innych przedmiotów przypominających o zakończonym związku.
„Break Up In Reverse” to pierwszy premierowy utwór Teddy'ego Swimsa od czasu wydanego w kwietniu singla „Mr. Know It All”. Oba nagrania zapowiadają nowy album artysty, którego premiera spodziewana jest jeszcze w tym roku.