
27 marca oficjalnie zaczyna się sezon na Mlecze. Polski zespół wraca z nowym singlem „Może Ty też”, który otwiera kolejny rozdział po dobrze przyjętym debiucie „Maruda” i zapowiada ich drugi album, planowany na lato 2026 roku.
Nowy utwór utrzymany jest w charakterystycznym dla grupy ciepłym, gitarowym klimacie, ale pokazuje też wyraźny krok naprzód. „Może Ty też” to piosenka o zauroczeniu, tęsknocie i tym specyficznym napięciu, kiedy pojawia się przeczucie, że druga osoba może przeżywać dokładnie to samo. Brzmienie jest bardziej dojrzałe, melodyjne i dopracowane, ale bez utraty szczerości i lekkości, które od początku były znakiem rozpoznawczym Mleczy.
Singiel powstał latem podczas pracy nad nowym materiałem w domku w Zielonce, gdzie zespół zaszył się, by rozpocząć nagrania i szkicowanie drugiego albumu. Jak sugeruje sama historia utworu, jego klimat wyrósł z bardzo prostych rzeczy: ciepłych wieczorów, ogródka, spacerów do supermarketu i pierwszych melodii, które zaczęły układać się w gotową piosenkę. To właśnie z tej codziennej, letniej atmosfery wyrosło „Może Ty też”.
Kluczowym momentem w pracy nad numerem okazało się dodanie harmonijki ustnej, która nadała całości bardzo charakterystyczny ton. To właśnie jej hook prowadzi utwór od pierwszych sekund i sprawia, że singiel od razu zyskuje własny, rozpoznawalny klimat. Dzięki temu Mlecze zachowują swoją lekkość, ale jednocześnie rozszerzają paletę brzmień.
Zespół zadebiutował w 2025 roku albumem „Maruda”, który szybko trafił do słuchaczy szukających gitarowego, ciepłego grania z pogranicza indie, bedroom popu i subtelnego alternatywnego rocka. Ich muzykę porównywano do estetyki takich artystów jak Man I Trust, Alex G czy Alice Phoebe Lou, a sam zespół był jednym z ciekawszych odkryć showcase’ów pokroju Great September i Next Fest.
Mlecze będzie można usłyszeć na żywo także w nadchodzących miesiącach — zespół pojawi się m.in. na tegorocznej edycji OFF Festivalu w Katowicach, gdzie ma już prezentować materiał z nowej płyty.
„Może Ty też” sugeruje, że drugi album Mleczy nie będzie prostą kontynuacją debiutu, ale jego naturalnym rozwinięciem. Więcej melodii, więcej wyczucia i ten sam rodzaj emocjonalnej bezpośredniości sprawiają, że zespół znów dobrze odnajduje się w swoim żywiole. Wygląda na to, że wiosna i lato 2026 naprawdę mogą należeć do Mleczy.
