Remigiusz Kuźmiński: "Czasem mam dosyć dźwięków i muszę od nich odpocząć"

Remigiusz Kuźmiński: Czasem mam dosyć dźwięków i muszę od nich odpocząć
 fot. W.Sodrzyńska Inf. prasowa

Remigiusz Kuźmiński to artysta z dyplomem wyższej uczelni muzycznej. Ukończył Akademię Muzyczną im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy z tytułem magistra sztuki w zakresie wokalistyki jazzowej i klasycznej oraz dyrygentury jazzowej i klasycznej. Kształcił się pod kierunkiem wybitnych profesorów. To muzyk kompletny, wykształcony i spełniony. Czy takim artystom jak on zdarzają się czasem chwile zwątpienia?
 
Koncertujesz, komponujesz, nagrywasz, udzielasz wywiadów. Czy czasem nie masz zwyczajnie dosyć?

 
Pracy zawodowej nie mam dosyć. Kocham to co robię i nie umiałbym bez tego żyć. Czasem mam dosyć dźwięków i muszę od nich odpocząć. To chwilowe zmęczenie, które dopada mnie, gdy w głowie mam już za dużo nut, pomysłów do zrealizowania, przemyśleń kompozycyjnych czy też interpretacyjnych. Wtedy potrzebuję resetu i muszę wyłączyć się na chwilę.
 
A zdarzyło Ci się kiedyś zwątpić w to co robisz?
 
Kiedy miałem mało pracy, niewiele koncertów i dużo pustych terminów w kalendarzu na przykład w pandemii, to przyznam, że przychodziły mi myśli może nie typowego zwątpienia w mój zawód, ale otworzyły mi się oczy jak trudny i specyficzny jest to chleb. Kształcąc się w tym zawodzie zdawałem sobie sprawę, że jest to zawód wolny freelancerski i że po studiach właśnie tak będzie w życiu zawodowym, że raz mogę mieć pracy dużo, raz mało, a innym razem wcale. Muzyka to powołanie i przeznaczenie.

Uprawiając ten zawód nie hobbistycznie tylko akademicko będąc muzykiem z wyższego wykształcenia, stawia się po prostu wszystko na jedną kartę. Jest takie śmieszne powiedzenie wśród nas zawodowych muzyków: Wiesz, czym się różni muzyk od pizzy? Pizza nakarmi czteroosobową rodzinę, a muzyk nie! (śmiech). No, niestety, ale to prawda. Ale pomimo tego jest to zawód niezwykły, cudowny, piękny, którego nie każdy może wykonywać. Są trzy rzeczy, których nie kupi się za pieniądze - talentu, życia i zdrowia! Talent przy narodzinach dostają tylko wybrani ludzie. Można go łatwo zaniedbać, zmarnować, a możemy go też podeprzeć i sformalizować gruntownym wykształceniem.
 
W tym roku mają ukazać się Twoje dwa nowe single i teledysk. Co to będą za utwory?
 
Nie chcę za dużo zdradzać, ale mogę powiedzieć, że będą to moje dwie w pełni autorskie kompozycje, do których napisałem muzykę, tekst oraz aranżację. Do jednej z nich zostanie nakręcony także teledysk. Jestem już po sesji nagraniowej jednego z tych utworów, a w przyszłym tygodniu wchodzę do studia nagrań rejestrować drugi. Producentem wersji audio jest tradycyjnie bydgoska Wytwórnia Nagraniowa MG Studio w Bydgoszczy.

W kwietniu w mojej ukochanej Bydgoszczy kręcimy teledysk. Klip zostanie nakręcony i wyprodukowany przez jedną z ogólnopolskich stacji telewizyjnych. Jaka to stacja, na razie nie zdradzę. Jeden z tych utworów będzie prawdziwą "bombą emocjonalną", która mocno chwyci za serce. Chwyci za serce przede wszystkim bardzo ważną w życiu dla mnie osobę!
 
Na kiedy zaplanowane są premiery?
 
Jedna z premier odbędzie się na początku lipca. Co do drugiej premiery to trwają jeszcze ustalenia czy ma być to również w okresie wakacji letnich czy już wiosną. Zobaczymy.
 
Twój ostatni singiel i teledysk "Życie to krótki film" opowiada o pożegnaniach, samotności i odchodzeniu. Wykonywałeś go także w "Pytaniu na Śniadanie" w TVP2. 

To nie pierwsza moja współpraca z oddziałem Telewizji Polskiej na Woronicza w Warszawie, bo wielokrotnie występowałem i nagrywałem programy np. dla TVP3, TVP3 Poznań i TVP3 Bydgoszcz. W TVP2 poznałem wspaniałych ludzi, z którymi nawiązałem współpracę na przyszłość. Świetna ekipa, prawdziwi zawodowcy i na planie nagraniowym i za kulisami. Prowadzący - Pani Katarzyna Dowbor i Pan Filip Antonowicz, bardzo empatyczni i serdeczni ludzie. Zostałem zaproszony przez Redakcję "Pytania na Śniadanie" do odcinka na żywo w dniu 1 listopada, aby wykonać właśnie akurat utwór "Życie to krótki film", który idealnie pasował do odcinka poświęconego Dniu Wszystkich Świętych. 


 
Koncertujesz wykonując występy solowe, ale też koncerty kooperacyjne. Z kim współpracujesz najczęściej?
 
Tak, koncertuję przede wszystkim jako solista, ale też jako solista w różnych kooperacjach. Są to moi przyjaciele ze studiów i szkoły średniej - wokalistki oraz pianiści akompaniatorzy. Nagrywamy też razem single kooperacyjne. Świetnie się rozumiemy i przyjaźnimy.
 
W czasach kiedy promocja muzyki odbywa się głównie przez social media i streaming, podobno potrzebowałeś czasu by do takiej formy promocji się przekonać. Dlaczego?
 
Zdaje sobie sprawę jakie zagrożenia dla zdrowia psychicznego i samopoczucia niosą social media. Ale nie miałem wyjścia. W tym zawodzie, w tej branży chcąc nie chcąc musiałem być na Facebooku. Od jakiegoś czasu widnieje na nim moja strona facebookowa. Profilu prywatnego nie używam. Jak długo wytrzymam  tego nie wiem, ale miejmy nadzieję, że jak najdłużej (śmiech przyp.red). Ze mną bywa tak, że jak coś mnie mocno irytuje, przeszkadza to tego nie robię i eliminuję ze swojego życia. 
 
Twój ostatni koncert odbył się w Warszawie. Zresztą nasi Czytelnicy mieli okazję zapoznać się z relacją z tego koncertu. Jak go wspominasz?

Mam bardzo dobre wspomnienia. Zaśpiewałem w Klubie "Cyrk Motyli",  Bardzo fajne klimatyczne miejsce. Nie był to mój pierwszy koncert w Warszawie, no i mam nadzieję, że nie nie był również ostatni (śmiech przyp.red).
 
Nie tylko Warszawa, bo przecież koncertujesz w wielu innych  miastach. 
 
I w dużych i w małych. Jeśli chodzi o znane aglomeracje to mam za sobą występy w takich miastach jak: wspomniana już Warszawa, Wrocław, Kraków, Poznań, Jelenia Góra, Wałbrzych, Opole, Łódź, Białystok, Gdynia, Częstochowa, Wałbrzych, Gniezno, Kartuzy, Gorzów Wielkopolski, Środa Wielkopolska, Toruń i oczywiście moja ukochana Bydgoszcz.
 
Życzę zatem wielu koncertów w pozostałych miastach Polski i czekamy na Twoje tegoroczne premierowe single. Gdzie będzie można je usłyszeć?
 
Na mojej stronie WWW, na stronie FB i stronie YT. Serdecznie zapraszam.
 
Dziękuję za rozmowę.
 
Dziękuję, pozdrawiam.

Rozmawiał Sebastian Płatek

NETFAN.PL
Czytaj nas częściej w Google
DODAJ W GOOGLE
author

Sebastian Płatek

Redaktor naczelny
 redakcja@netfan.pl

 10.03.2026   Inf. prasowa   fot. W.Sodrzyńska

WWO ogłasza projekt WWOFF. Wielki powrót i ostatni rozdział scenicznej działalności!

Rock for People 2026 domyka lineup i zapowiada specjalny dzień z Iron Maiden

CZYTAJ RÓWNIEŻ