Czy wasza długoletnia znajomość przekłada się na muzyczne porozumienie w zespole? Dzięki temu lepiej wiecie, w którym kierunku chcecie podążać?
Znamy się tak dobrze, że nawet nie musimy rozmawiać o kierunku (śmiech przyp.red). Kiedy pojawiają się jakieś propozycje dźwięków czy aranżacji, to po prostu je gramy, jedyna rozmowa polega na tym czy to coś jest dobre czy nie. Decyzje zapadają błyskawicznie.
A poprzednie projekty? Jak działalność w innych grupach przekłada się na to, co teraz dzieje się w Logophonic?
W poprzednich składach zajmowaliśmy się układaniem numerów kolektywnie, razem ze wszystkimi innymi muzykami. Ktoś przynosił pomysł, albo coś ciekawego urodziło się podczas improwizacji, a później się to szlifowało, dokładało nowe części jak klocki. Pracując w ten sposób ludzie bardzo dobrze się poznają, jest to rodzaj rozmowy. Dzięki wcześniejszym doświadczeniom mogliśmy się doskonale poznać, wykształcić sposób wspólnej pracy.
Dużą część muzyki Logophonic tworzą elektroniczne sample, kto jest odpowiedzialny za te brzmienia, a może jest to wypadkowa zabaw obu z Was
W przypadku Logophonic to ja (czyli Szqd) jestem odpowiedzialny za sample i produkcję. Co wcale nie znaczy, że Krzysiek nie ma nic do powiedzenia, wręcz przeciwnie, zawsze mi wyperswaduje co głupsze pomysły.
Jakie formacje polskie lub zagraniczne miały największą moc inspiracji dla stworzenia Logophonic? Które z nich należą do grup, które można by, Waszym zdaniem, przyrównać do Waszego duetu?
Jesteśmy obaj bardzo zadowoleni, że wyszła nam muzyka którą ciężko porównać do czegokolwiek. Oczywiście, w czasach postmodernizmu wszystko już kiedyś było, ale mamy wrażenie że jeszcze nikt nie połączył klocków w taki sposób. A inspiracje? Dobra muzyka! łatwiej chyba będzie wymienić zespoły, które nam się podobają i miały na nas ogólny wpływ: Radiohead, Portishead, NIN, Fink... I wcale nie koniecznie da się te wpływy usłyszeć w Logophonicu.
Elementem Logophonic jest też interesujące logo. Wiąże się z nim szczególna historia, czy po prostu taka grafika pasowała do wizerunku zespołu?
Logo jest autorstwa Marty Flisykowskiej, doktorantki na gdańskiej ASP. Jest to jeden z „Bazgrografów”, czyli rysunków powstających podczas jazdy SKM, wykładów, czekania itp. Bazgrograf, który został przerobiony na nasze logo to bożek niewolników muzyki narysowany w SKM w drodze z Gdyni do Gdańska. Bardzo dobrze nawiązuje do klimatu Logophonica, stąd kiedy poprosiliśmy Martę o logo – zaproponowała właśnie to. Nie wiem czemu nie chce opublikować tych grafik, moim zdaniem wszystkie są świetne.
A sama nazwa Logophonic? Skąd się wzięła?
Logos to słowo, phonic to dźwięk. Połączenie słów i dźwięków. Nazwy szukaliśmy długo... właściwie była to propozycją na nazwę innego projektu, ale została odrzucona przez resztę składu. Tu pasuje świetnie.
Można powiedzieć, że obaj macie bardzo szerokie spectrum muzycznych zainteresowań, a co za tym idzie na koncie wielogatunkową twórczość. Czy to dlatego zdecydowaliście się pójść krok dalej i stworzyć projekt, który trudny jest do „zaszufladkowania”?
Zawsze uważaliśmy, że muzykę można podzielić tylko na 2 kategorie: dobrą i złą. Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy od początku projektu wiedzą, że będą grali np. jak Guns'n'Roses. Po co komu drugi taki sam zespół? Ale faktycznie, w miarę poszerzania horyzontów człowiek dostrzega dużo więcej możliwości aranżacyjnych, harmonicznych, instrumentacyjnych. Dzięki temu możliwe jest wymyślanie rzeczy ciekawych, nieoczywistych i coraz dalszych od kopiowania.
Piosenki z repertuaru Waszej grupy nie należą do utworów prostych i łatwych, do kogo najbardziej chcielibyście trafić ze swoją muzyką?
Do publiczności, która polubi nasze granie. Mam wrażenie, że polubić nas może praktycznie każdy w wieku od lat 5 do 105, o ile jest otwarty na coś nowego. To ciekawe, że nie uważasz naszych piosenek za łatwe. Większość akordów logophonic to harcerskie „chwyty”, których się nauczyłem w wieku 8 lat (śmiech przyp.red). Tak czy inaczej, Logophonic na pewno nie będzie hitem dyskotek, raczej jest to muzyka do czytania książek.
A jak w kilku słowach opisalibyście muzykę, którą stworzyliście?
Piosenki na dwie gitary, sample i głos. Melodyjne i w ciekawym klimacie.
Na razie została wydana tylko EPka Logophonic, pełnoprawny album zapowiadacie na koniec roku. Kiedy dokładnie możemy spodziewać się płyty?
Rozmawiamy z wydawnictwami. Nic pewnego nie mogę powiedzieć. Mam nadzieję, że uda się wydać płytę w roku 2011.
Jakie są Wasze muzyczne plany na najbliższe miesiące?
Trzeba pojeździć po kraju i pograć koncerty a później nagrać pozostałe 12 numerów. Sporo pracy.
Zostaliście wybrani artystą października netfan.pl. Wiążecie z tym jakieś szczególne nadzieje?
Przede wszystkim jesteśmy mile zaskoczeni i bardzo wdzięczni. Mamy nadzieję, że dzięki temu dotrzemy z naszą muzyką do większej ilości osób.
Czym jest dla Was muzyka?
Właściwie wszystkim...
Rozmawiała: Adrianna Struś