W 2008 r. Sam Jimmy Page powiedział dziennikarzom, że nigdy wcześniej czegoś podobnego nie słyszał. Sekundę później poprawił się i dodał: "No, oczywiście nie wziąłem pod uwagę Led Zeppelin. Tak właśnie brzmiał Led Zeppelin". Cover bandów, które z miernym skutkiem próbowały grać muzykę legendarnego zespołu było wiele, jednak gitarzystka Steph Paynes miała wizję czegoś więcej. W 2007 r. pod okiem Eddiego Kramera, inżyniera dźwięku Led Zeppelin korzystając ze sprzętu do realizacji płyt z końca lat 60., cztery dziewczyny nagrały album, który trudno odróżnić od oryginału, a dziennikarze z całego świata okrzyknęli je najpotężniejszym żeńskim (all female) zespołem w historii rocka. Muzyka Lez Zeppelin pozwala przenieść się w czasie i poczuć jak na prawdziwym koncercie pionierów światowego hard rocka. Tego wieczoru na scenie wystąpi także grupa Planet Of The Abts. Zespołów o mocnym, psychodelicznym zabarwieniu pojawia się na świecie coraz więcej. Niektórzy jeszcze szukają. Inni świadomie rezygnują z komputerowych efektów i grają żywą muzykę. Planet Of The Abts z całą pewnością należy do tych najmocniejszych. Po sukcesie debiutanckiego krążka, zatytułowanego po prostu "Planet Of The Abts" formacja kończy obecnie pracę nad drugim albumem. Część nowych kompozycji będzie można usłyszeć już podczas nadchodzącego koncertu.
