FOTORELACJA

Za Wolność 1863 - fotorelacja

Czołowi artyści polskiej sceny hiphopowej: Tadek Firma Solo, Hemp Gru, 52 Dębiec i Bas Tajpan, a także Paweł Kukiz i Y-Band Janusza „Yaniny” Iwańskiego i Luxtorpeda wzięli udział w koncercie z okazji 150. rocznicy Powstania styczniowego 1 lutego w Sosnowcu.

Autor scenariusza i reżyser koncertu Łukasz Kobiela zapowiadał przed wydarzeniem, że nowoczesna forma połączona z atrakcyjnymi wizualizacjami ma stanowić zdecydowane odejście od powszechnie produkowanych „akademii ku czci”: I tak też się stało - bez niepotrzebnego gadulstwa ponad trzy tysiące osób zapoznało się z historią Powstania styczniowego w pigułce słuchając i oglądając artystów którzy postanowili przybliżyć wydarzenia sprzed 150 lat.

Najpierw w całkowitej ciemności na ogromnym ekranie umieszczonym na scenie za muzykami pojawiła się animacja przedstawiają białego orła, a potem była już muzyka i porywające wizualizacje. Tadek Firma solo z gościnnym udziałem Bosskiego Romana w roli hypemana wykonał na początek utwór "W Warszawie" poświęcony manifestacjom patriotycznym z roku 1861 i ich ofiarom. Słowa stanowiły kompilację wiersza Marii Konopnickiej pod tym samym tytułem i tekstu opartego o relację jednego z uczestników manifestacji. Autorem muzyki i aranżacji był Janusz Yanina Iwański. Artystom towarzyszył na scenie Y-Band z którym wystąpił współpracujący na co dzień z O.S.T.R. DJ Haem. Ten sam skład zaprezentował kolejne dwa specjalnie przygotowane utwory: "Dziadusia" do słów Mieczysława Romanowskiego (muz. Zich) i autorski numer "Tadek - 1863" (słowa Tadek Polkowski, muz. Zich). W tle za muzykami można było obejrzeć sekwencje fabularyzowane i przestrzenną wersję znanych dzieł Artura Grottgera. Wśród publiczności powiewały biało czerwone flagi, słychać było skandowane "Cześć i chwała bohaterom".

Następnie na scenie pojawił się zespół 52 Dębiec w składzie Przemysław "Hans" Frencel, Paweł "Deep" Paczkowski i DJ Wu z niezwykle dynamicznym utworem "Manifest" poświęconym brance i wybuchowi Powstania styczniowego 22 stycznia 1863 roku. Fabularyzowany wizual przedstawiał sceny ogłoszenia manifestu Rządu Narodowego i branki do armii rosyjskiej.

Kolejnym mocnym uderzeniem był Marsz Strzelców napisany w okresie powstania przez Władysława Ludwika Anczyca w ciężkiej rockowej aranżacji. Znakomicie w swoją rolę wczuł się tutaj Paweł Kukiz, a Hans i Deep dali popis swoich możliwości w rapowanej sekwencji dotyczącej historii walk z roku 1863. Pokazane w zwolnionym tempie niezwykle dynamiczne sekwencje ataku dopełniały przekaz autora tekstu.

Koncert nieprzypadkowo odbył się w Sosnowcu. To właśnie tutaj 6 lutego 1863 roku oddział powstańczy Apolinarego Kurowskiego odniósł zwycięstwo nad przeważającymi siłami rosyjskimi. Doprowadziło to do proklamowania na tych terenach władzy Rządu Narodowego, co było nie tylko bardzo ważnym sukcesem militarnym, jak i propagandowym. Ten wolny przez dwa tygodnie skrawek Polski, był jedynym, tak dużym obszarem, na którym władzę sprawował Rząd Narodowy. Dlatego też następnym zaprezentowanym utworem był przygotowany przez 52 Dębieć "Sosnowiec" będący kompilacją raportu Apolinarego Kurowskiego czytanego przez lektora i współczesnego komentarza artystów. Na koniec wizualizacji na zdobytym budynku dworca kolejowego w Sosnowcu zdobytego przez powstańców pojawiła się biało-czerwona flaga.

W nieoczekiwany sposób zabrzmiał napisany przez Wincentego Pola "Sygnał" (muz. Alfred Bojarski). Ciężkie brzmienie przesterowanych gitar i śpiew Pawła Kukiza rozcięte zostało przez Basa Tajpana. Początkowe sekwencje walki ustąpiły przeniesionym na ekran obrazom śmierci i modlitwy. Hardrockowe gitary w niespotykanym metrum na ¾ stały się tłem dla freejazzowego finału.

Kolejne trzy numery z towarzyszeniem Y-Bandu zaprezentował Hemp Gru z udziałem Basa Tajpana Licząca ponad trzy tysiące osób publiczność owacyjnie przyjęła znane i popularne utwory: "Zapomniani bohaterowie", "Droga" i "Jedność". Ekipę Hemp Gru w składzie Wilku, Bilon, Żary i DJ Steez wspomógł Bas Tajpan, a sola saksofonu Łukasza Kluczniaka przywodziły na myśl niezapomnianego Maceo Parkera.

"Kibitka" której słowa przypisywane są Teofilowi Lenartowiczowi w wykonaniu Zuzanny Iwańskiej wprowadziła całkowitą zmianę nastroju. Słowom nawiązującym do wywózki na Sybir uczestników powstania towarzyszyła przejmująca wizualizacja pokazująca sceny egzekucji i marszu skazańców przez bezkresne śnieżne pustkowia. Tu publiczność w całkowitej ciszy poddała się kontemplacji, a scena tonęła w dojmująco chłodnej niebieskiej poświacie.

Nastrój kontemplacji i z zadumy szybko ustąpił wraz z pojawieniem się na scenie niezawodnej Luxtorpedy. Najpierw usłyszeliśmy "Jestem głupcem" z niesamowitą wizualizacją przedstawiającą "wytatuowane" obrazami z czasów Powstania styczniowego, a potem "Za wolność". Liczna grupa miłośników zespołu bawiła się znakomicie, z każdą piosenką było coraz więcej fanów pływających na rękach innych. Finałem koncertu był "Hymn" który wraz z obrazami weteranów Powstania styczniowego nawiązywał do odzyskania niepodległości w roku 1918. Józef Piłsudski nieprzypadkowo mówił: „Rok. 1863 dał wielkość nieznaną, wielkość, co do której i teraz świat wątpi, gdy mówi o nas, wielkość, zaprzeczająca wszystkiemu temu, co my o sobie mówimy, wielkość cudu pracy, ogromu pracy zbiorowej, siły zbiorowej wysiłków woli, siły moralnej, - nie treuga Dei szui zbiorowej, nie treuga Dei tchórzów, lecz treuga Dei ludzi, którzy w wielkiej godzinie, gdy palec Boży ziemi dotknął, rosną w olbrzymy olbrzymiej pracy moralnej.

Cierpliwość i niesłabnące oklaski zostały nagrodzone bisami Luxtorpedy (w tym z udziałem leaderów 52 Dębiec Hansa i Deepa).

Trwa ładowanie