FOTORELACJA

Męskie Granie 2026 w Warszawie - Fotorelacja - Dzień pierwszy - fotorelacja

Męskie Granie 2026 przeszło już do historii! 

Wróćmy jednak jeszcze na chwilę wspomnieniami do ostatniego przystanku na trasie, czyli koncertów w Warszawie, które odbyły się 21 i 22 sierpnia na warszawskim Lotnisku Bemowo. Pierwszego dnia pogoda zdecydowanie dopisała, a obie sceny zdominował zdecydowanie "męski" pierwiastek. 

Koncerty na scenie głównej otworzył Wiktor Dyduła, który powoli gromadził pod sceną warszawską publiczność. Następnie scenę przejął międzygatunkowy mix, czyli Sebastian Karpiel-Bułecka ze swoi zespołem Zakopower w połączeniu z Miuoshem - przedstawicielem sceny rapowej, który od lat już raczy nas wyjątkowymi muzycznymi współpracami. Kiedy na scenę główną weszli bracia Kacperczyk, tłum oszalał. Był to jeden z ostatnich koncertów braci Kacperczyk przed dłuższą przerwą, podczas której planują pracować nad kolejnym albumem. Na zakończenie koncertu mogliśmy obserwować wyjątkowy moment - wręczenie Kacperczykom Złotej Płyty za album „WSZYSCY JESTEŚMY KACPERCZYK”, a dokonał tego nie kto inny, tylko rodzice Maćka i Pawła! Fani usłyszeli też od mamy hasło „Wszyscy jesteśmy Kacperczyk”, co wzbudziło ogromny szał i oklaski.
Następnie do swojego muzycznego świata zabrał nas Igo, który na scenie zmienia się w istnego zwierza. Igo zagrał przed warszawską widownią premierowy numer, w którym gościnnie wystąpiła Kasia Lins! Tuż po zmroku na scenie pojawił się Krzysztof Zalewski, który jak zwykle niemal rozsadził scenę swoją energią. 
Dzień na scenie głównej zamykał wyjątkowy projekt „Męskie Granie Przestawia”, tym razem w wykonaniu duetu Pro8l3m, który zaprezentował nowe aranżacje legendarnych utworów Kazika, a sam Kazik Staszewski również pojawił się na scenie towarzysząc chłopakom. Tuż po koncercie „Pro8l3m gra Kazika” na scenę jeszcze raz wyszedł Kazik, tym razem ze swoim zespołem Kult. I tym mocnym akcentem pierwszy dzień koncertów na scenie głównej Męskiego Grania dobiegł końca.

Poza sceną główną koncerty odbywały się również na mniejszej scenie Ż i tam również było bardzo męsko, ale znalazło się też miejsce dla kilku „księżniczek”. 
Na scenie Ż mogliśmy usłyszeć i obejrzeć takich wykonawców jak Omasta, Warszawskie Combo Taneczne w towarzystwie "księżniczek” - Kasi Lins, Margaret i Mery Spolsky, projekt specjalny MG x Jarocin: „Moja krew, Twoja krew”, legendarny duet Fisz i Emade, a także jednego z członków tegorocznej Orkiestry Męskiego Grania - Igora Herbuta.

Pierwszy dzień warszawskiego Męskiego Grania można uznać za zdecydowanie udany - zarówno pod kątem muzycznym, jak i pogody oraz atmosfery panującej na festiwalu.