Niezbędne
Zapewniają podstawowe działanie strony, bezpieczeństwo oraz zapamiętanie Twojej decyzji dotyczącej zgód.
Drugi dzień krakowskiej odsłony Męskiego Grania 2026 ponownie przyciągnął tłumy do Muzeum Lotnictwa Polskiego. 8 sierpnia 2026 pogoda dopisała, frekwencja była znakomita, a atmosfera na terenie festiwalu przez cały dzień pozostawała bardzo dobra.
Koncerty na Scenie Ż rozpoczęła debiutantka Martyna Baranowska. Jak zwykle swoimi niebanalnymi piosenkami tłum pod scenę przyciągnęli Matylda/Łukasiewicz. Lech Janerka wraz żoną Bożeną i zespołem pomału żegnają się z działalnością koncertową, więc ich set mógł być pożegnaniem z krakowską publicznością. Wybrzmiały głównie pieśni z najnowszej płyty Lecha, ale muzycy powrócili również do klasyków sprzed dekad. Edyta Bartosiewicz z kolei udowodoniła ponownie, że dobre piosenki nie wymagają rozbudowanego aparatu wykonawczego - wystarczy gitara i głos. Głos ta artystka ma charakterystyczny i rozpoznawalny od pierszych nud, a tego wieczoru Edyta dokonała cudu - grając na dość dużej scenie przed kilkunastotysięcznym tłumem wprowadziła klimat autorskiego recitalu prezentowanego w kameralnym klubie.MG x Jarocin: „Moja Krew, Twoja Krew”. Projekt Leszka Biolika - MG x Jarocin: „Moja Krew, Twoja Krew” to z kolei wycieczka w stronę historii polskiego rocka i pierwszy rozdział współpracy Męskiego Grania z festiwalem w Jarocinie. Na scenie pojawili się między innymi Wojciech Waglewski z Mateuszem Pospieszalskim, Darek Malejonek, Tomek Lipiński, Robert Gawliński, Zbyszek Krzywański, Mery Spolsky, Michał WIraszko i Zuta.
Duża scena tego dnia rozpoczęła się rozkosznym bujaniem w wykonaniu The Cinnamon Gum. Te klimaty absolutnie pasowały do sielskiego nastroju sierpniowego, ciepłego popołudnia. Błażej Król, określony przez prowadzącego scenicznym zwierzęciem po raz kolejny pokazał, że świetnie potrafi porwać do zabawy festiwalowy tłum proponując niebanalną formę muzyczną i literacką.
Katarzyna Nosowska to klasa sama w sobie i gwarancja koncertu na najwyższym poziomie. Artystka świadoma, która nie potrzebuje pląsać po scenie, żeby skupić na sobie uwagę. I jak zwykle Katarzyna po prostu stojąca przy mikrofonie i wyśpiewująca swoje songi na tle stosownie przygotowanych wizualizacji spowodowała, że jej recital na pewno okaże się jednym z najbardziej pamiętanych momentów tego wieczoru. JAndrzej Zaucha to był artysta na wskroś genialny i absolutnie krakowski, więc projekt „Byłeś serca biciem” – Tribute to Andrzej Zaucha w Krakowie zabrzmiał szczególnie. Zespół wyśmienitych instrumentalistów, kapitalne jazzowo-funkowe big bandowe aranżacje i zapowiadający redaktor Piotr Metz. A zaśpiewali Grażyna Łobaszewska, Kasia Lins, Piotr Zioła, Igor Herbut i Wiktor Waligóra. Ich interpretacje klasyków Zauchy zostały przyjęte przez aklamację, a publiczność nie dała się długo zapraszać do wspólnego śpiewania.
No i jak co roku - jak to mawia redaktor Stelmach - Grande Finale czyli Męskie Granie Orkiestra. W tym roku zestaw klasyków z historii polskiej muzyki rozrywkowej przy akompaniamencie rozbudowanego zespołu odśpiewali Zalia, Vito Bambino i Igor Herbut.
Znakomity line-up, dobra organizacja, znakomita produkcja koncertów, świetne miejsce i pogoda, która w Krakowie na szczęście dopisała - gratulujemy organizatorom sukcesu i do zobaczenia za rok! Zapraszamy do obejrzenia naszej galerii zdjęć z drugiego dnia Męskiego Grania w Krakowie!