Letnia trasa Męskie Granie po raz kolejny dojechała również do Krakowa. To przedostatni przystanek tegorocznego cyklu, Agencja LIVE ponownie jako miejsce imprezy wybrała zabytkowy pas nieczynnego lotniska w Czyżynach obok Muzeum Lotnictwa Polskiego. A Krakowianie po traz kolejny mieli okazję spędzić dwa dni w dobrej atmosferze korzystając ze stoisk gastro, ale przede wszystkim słuchając świetnej muzyki. Jako że w tym roku pogoda nie zawiodła i obyło się bez deszczu – powodów do narzekań zdecydowanie brak.
Pierwszy dzień na Scenie Ż rozpoczęła Ania Szlagowska. Debiutantka ma już na koncie premierę płyty zatytułowanej… „Pierwsza płyta”, a w nagraniach pomagali jej tacy fachowcy jak Kuba Więcek czy Kuba Karaś. Bardzo ciekawy set w tym samym miejscu zaprezentował Bartosz Kochanek, czyli BRK feat. Jarecki, tym razem z gościnnym udziałem Igo w jednej z piosenek. Świetny zespół, bujające kompozycje i dobra energia pobudziły słuchaczy do pląsów. Scena Ż to również miejsce występu Miuosha z zespołem, choć wcześniej tu miał miejsce najbardziej chyba kameralny recital – Grzegorz Turnau wystąpił jedynie w towarzystwie saksofonisty Leszka Szczerby i pięknie zagrał kilka swoich piosenek nie przejmując się zanadto rytmami dobiegającymi w tym samym czasie ze sceny 357, gdzie bardzio dobrze zaprezentował się kwintet BIOS. Na mikroskopijnej scence ustawionej obok głównej estrady miały miejsce również spotkania dotyczące czytelnictwa, pierwszego dnia warto było wpaść tu i posłuchać co mają do powiedzenia Jan Peszek i jego córka Maria, autorka książki, w której rozmawia z tatą (a nie jest to wywiad-rzeka, co Pan Jan dobitnie podkreślał). Na tej niewielkiej scenie zagrał również bujający skład The Ancimons.
I przejdźmy do głównej sceny. Awansowała na nią Kathia, która w poprzednich latach gała na mniejszych scenach MG. Artystka ciepło zapowiedziana przez redaktora Piotra Stelmacha równie ciepło była przyjęta przez rosnącą grupę słuchaczy. Rozkoszny nastrój podtrzymała znakomita jak zwykle Kaśka Sochacka. Jednym z ważniejszych wydarzeń tej edycji MG sa niewątpliwie koncerty uświetniające 30-lecie istnienia wytwórni płytowej MYSTIC PRODUCTION. Tomasz Organek z zespołem Organek przygotował stosowne aranżacje i panowie akompaniowali kolejnym wokaliztom związanym z tym labelem. A na scenie pojawili się Artur Andrus, Grzegorz Turnau z Sebastianem Karpielem-Bułecką, Maria Peszek, Bela Komoszyńska – Czesław Mozil. Na koniec zapowiadana niespodzianka – zaśpiewała dla nas Skin z akompaniującym jej Ace z zespołu Skunk Anansie. Kapitalnie zaprezentował się Mrozu, który do Krakowa zjechał z programem MTV UNPLUGGED. Krótko mówiąc – znakomity koncert, świetna zabawa. No i na koniec pierwszego dnia krakowskiej edycji MG2025 dużą sceną zawładnęli Krzysztof Zalewski i Muniek z zespołem T.LOVE wykonując przeboje ze swoich bogatych reperuarów.
