Grupa Mikromusic pojawiła się w Krakowie. 4 lutego 2022 muzycy zawitali do klubu Studio.
Punktualnie o godzinie dwudziestej na scenę weszła Asia Nawojska, która supportowała zespół Natalii Grosiak. Asi towarzyszyli: jej siostra, skrzypaczka, Magda Nawojska oraz grający na wiolonczeli Paweł Czarakcziew. Krótki set autorskich kompozycji przepięknie zaaranżowanych i świetnie wyśpiewanych znakomicie wprowadził zgromadzoną publiczność w odpowiedni klimat. A ja sobie pomyślałem po raz kolejny, ile tracą widzowie, którzy pomijają "rozgrzewaczy" na takich koncertach, i przychodzą dopiero na główny występ wieczoru. Osobiście nie miałbym nic przeciwko temu, żeby Asia pośpiewała dłużej i chętnie spędziłbym więcej czasu tego wieczoru w krakowskim Studio słuchając jej propozycji.
Po szybkiej reorganizacji sceny pojawili się na niej muzycy z Mikromusic. Termin koncertu przenoszono, więc tym bardziej krakowscy fani Natalii i jej zespołu mieli apetyt na spotkanie z tą muzyką na żywo. Grupa w swojej dwudziestoletniej historii nagrała sześć płyt studyjnych (i trzy koncertówki), tym razem pretekstem do wizyty w Krakowie była promocja ostatniego krążka "Kraksa". Tytułowa piosenka to pożegnanie z psem Natalii Grosiak, który właśnie tak miał na imię i był w rodzinie artystki piętnaście lat. Dla wszystkich miłośników czworonogów obecnych na widowni (ze mną na czele) to na pewno była wzruszająca okoliczność - zwłaszcza gdy Natalia o tej suczce opowiadała, mówiła też o dwóch następnych znajdach, które wraz z mężem przygarnęli po śmierci Kraksy.
Tak więc numery z ostatniej płyty formacji stanowiły lwią część repertuaru przygotowanego przez Mikromusic na ten wieczór, ale nie tylko - muzycy sięgnęli po starsze kompozycje z poprzednich płyt. Ambitny, świetnie brzmiący pop w wykonaniu wyśmienitych instrumentalistów ze znakomitą wokalistką (wspieraną chórkami) na froncie w świetnie brzmiącym obiekcie, jakim jest klub Studio - to przepis na udany koncert. Natalia żartowała, że jakoś przeoczyli fakt, że Mikromusic właśnie "dobił" do dwudziestego roku wspólnego muzykowania i nie zdążyli przygotować z tej okazji nic spektakularnego, więc postanowili, że hucznie będą obchodzić "oczko", czyli dwudziesty pierwszy rok działalności. Należy się spodziewać z tej okazji ciekawostek i niespodzianek, a mi pozostaje nadzieja, że jubileuszowa trasa tej formacji nie ominie Krakowa, a koncert będzie się odbywał już w rzeczywistości normalnej, a nie covidowej...
Przedstawiamy galerię zdjęć z tego kolejnego świetnie przygotowanego przez ekipę Klubu Studio koncertu.
