| Strona główna » Recenzje » Recenzja: Cerys Matthews - Don't Look Down |  | Cerys Matthews - Don't Look Down | Autor: Mariusz Osyra , Data publikacji: 2010-02-02 |  | | Wydawca: Rainbow City, Data premiery: 2009-10-05 | | | | Znajdź więcej informacji o: Cerys Matthews | Cerys Matthews w ostatnich latach znalazła radość, wewnętrzny spokój i kontynuuje w udany sposób solową karierę. W świeżych kompozycjach dominuje naturalna poprockowa lekkość. "Aeroplanes" rzeczywiście zabiera nas w przestworza, to taki leniwy pogodny fragment sunący łatwo z nastrojowym śpiewaniem, w przeciwieństwie do zaznaczonych gitarami i ostrym wokalem przebojowych refrenów w "Into The Blue". Chwytliwość jest atutem obydwu. Z takich dwóch grup utworów składa się trzecia solowa płyta wokalistki którą pamiętać wciąż możemy z płyt zespołu Catatonia.
Potencjalnych hitów i refrenów które łatwo można kodować w głowie jest co niemiara: jak przesycony obrazkami amerykańskich przestrzeni "Spider And The Fly", czy zgoła odmienny, znów jakby wielkomiejski, sięgający rockowych korzeni z Cardiff i Londynu "It's What's Left". To już odsłona bliska dawnym przebojom zespołu Cerys Matthews. Śpiewaniem w takim stylu może również łatwiej zjednać sobie dzisiejszych fanów rocka - gitary w tle tworzą prawdziwą ścianę dźwięku, nie zabrakło melodyjnej partii wokali, nieco hipnotycznej, bardzo udanej - jest tylko jedna wada, piosenka trwa zaledwie dwie minuty. Z cyklu rzeczy stricte ładnych mamy jeszcze: "Salutations" z recytacjami i zwiewnym refrenem, czy słoneczny jak sugeruje już tytuł "Oranges To Florida", obudowany ciepłymi smyczkami. Ostrzejszy wydźwięk i fajnie zwielokrotnione harmonie wokalne usłyszymy w "A Captain Needs A Ship", a i melodia należy do tych mniej oczywistych. Podobnie wypada jeszcze "Heron", z zabudowaną szczelnie aranżacją w stylu dokonań Blonde Redhead.
Przyjemna i naprawdę niebanalna płyta, która pozwala nie zapominać o dziewczęcym głosie Cerys podziwianym kiedyś za seksowną naturalność. I jeszcze ciekawostka - obok podstawowej wersji angielskiej artystka nagrała płytę także w tradycyjnym walijskim języku. 7/10
|
|
| | |
|